Nie od dziś wiadomo, że kolekcjonowanie dzieł sztuki jest domeną ludzi zamożnych i może szybko pomnożyć ich majątek. Niektóre z rzeźb warte są dziesiątki milionów dolarów i za tyle bywają sprzedawane. Co decyduje o ich wyjątkowości? Dlaczego za „L’Homme au doigt” Alberto Giacomettiego zdecydowano się zapłacić aż 141,3 miliona dolarów?

Dlaczego to jest takie drogie? O wycenie dzieł sztuki

Niekiedy ceny osiągane przez rzeźby i inne dzieła sztuki mogą faktycznie zadziwiać. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy nie chodzi o jakieś historyczne artefakty, które wartość biorą ze swoich losów lub jest ona spowodowana tym, że należały do kogoś znanego. 

Co wpływa na wartość dzieła sztuki?

Okazuje się, że nie jest to wyłącznie jego walor artystyczny, chociaż i ten jest brany pod uwagę. Eksperci wyróżniają trzy kategorie czynników mających tu największe znaczenie: 

  • subiektywne – właśnie wśród nich znajdują się odniesienia do piękna i wyjątkowej estetyki dzieła, za które ktoś jest w stanie wydać miliony tylko po to, by mieć je w swojej kolekcji lub by było lokatą kapitału na przyszłość;
  • behawioralne – istotne znaczenie na rynku, także tym z dziełami sztuki, ma panująca moda. Będące u szczytu popularności style rzeźbiarskie lub szczególnie cenione wytwory danej epoki mogą osiągać niezwykle wysokie ceny. Również w sytuacji, gdy dane dzieło zamyka zbiór tworzący jakąś kolekcję, jej posiadacz może być skłonny wycenić je wyżej;
  • rynkowe – rynkiem sztuki, jak każdym innym, rządzi koniunktura.

Najdroższa rzeźba świata autorstwa Alberta Giacomettiego 

Najdroższą rzeźbą w historii jest „L’Homme au doigt” szwajcarskiego surrealisty Alberta Giacomettiego, która w 1947 r. została zakupiona przez miliardera Stevena Cohena w Nowym Jorku za 141,3 miliona dolarów. W porównaniu do obrazów Paula Gaugina wartych nawet 300 milionów dolarów nie jest to nawet porównywalna kwota, ale przeciętnego zjadacza chleba i tak zwala z nóg.

Co wyjątkowego było w dziele artysty ze szwajcarskiego Chur? Rzeźba wysokiego i smukłego mężczyzny z brązu wskazującego na coś palcem była związana z przemyśleniami filozoficznymi, które artysta snuł w związku z końcem II wojny światowej. Jednocześnie zdecydowanie wyróżniała się w opinii ekspertów. Przez szereg lat nie była udostępniana publicznie, co tylko wpłynęło na jej cenę. 

Nie tak drogie, ale i tak kosztowały fortunę

Prace Giacomettiego – najbardziej kasowe w historii

Chociaż dzieło Giacomettiego przytłacza wprost swoją ceną i pozostawia w tyle kolejne, to numerami dwa i trzy na tej liście również są odlewy wykonane przez Szwajcara. Dotychczas jest jedynym rzeźbiarzem, którego dzieła przekraczały próg 100 milionów dolarów na międzynarodowych aukcjach dzieł sztuki. „L’Homme qui marche I” i „Chariot” zostały kupione odpowiednio za 104 miliony dolarów i 101 milionów dolarów. Tym razem działo się to jednak całkiem niedawno, bo na aukcjach w 2010 i 2014 r.

Czyje jeszcze prace znalazły się w czołówce najdroższych w historii?

Razem z wcześniej wspomnianymi dziełami pierwszą dziesiątkę najbardziej kasowych rzeźb w historii tworzą:

4. Jeff Koons „Rabbit” – 91 milionów dolarów;

5. Constantin Brancusi „La jeune fille sophistiquee” – 71,2 miliona dolarów;

6. Amadeo Modigliani „Tête” – 70,7 miliona dolarów;

7. Jeff Koons „Baloon Dog” – 58,4 miliona dolarów;

8. Constantin Brancusi „La muse endormie” – 57,4 miliona dolarów;

9. „The Guennol Lioness” – 57,2 miliona dolarów;

10. Alberto Giacometti „Grande tête mince” – 53,3 miliona dolarów.

Zdjęcie główne: Sara DarcajHire/unsplash.com

Dodaj komentarz

Twój email nie zostanie opublikowany.