iPhone 13 - kiedy premiera i jak będzie wyglądać?

Nowy iPhone pojawi się najprawdopodobniej w drugiej połowie 2021 roku podczas kolejnej, corocznej konferencji Apple. Czym tym razem zaskoczy nas gigant z Cupertino?

Apple wygrało z COVID-19?

Trwająca już ponad rok pandemia odcisnęła ogromne piętno również na producentach smartfonów. Braki komponentów sprawiły, że wiele firm przekładało premiery swoich flagowców. Podobnie było w przypadku Apple. Przedsprzedaż iPhone’a 12 ruszyła 16 października 2020, czyli mniej więcej miesiąc później niż w przypadku jego poprzednika. 

Na szczęście wiele wskazuje na to, że tegoroczna premiera nowego flagowca Apple będzie miała miejsce podczas wrześniowej konferencji, a przedsprzedaż ruszy jeszcze w tym samym miesiącu. Warto również zaznaczyć, że poprzednia generacja iPhone’a nie wnosiła wielu nowości w stosunku do „jedenastki”. Oprócz kosmetycznych zmian wizualnych i wprowadzeniu nowych kolorów amerykański gigant nie zmienił znacząco swoich smartfonów.

Kilka większych zmian można było zobaczyć w telefonach z serii PRO. Fantastycznie działający system LIDAR oraz ProRaw sprawiły, że zdjęcia zrobione iPhonem 12 Pro lub Pro Max są porównywalne do tych z profesjonalnych aparatów fotograficznych. Czym tym razem zaskoczy nas Tim Cook? Mamy kilka nieoficjalnych typów.

Powrót TouchID

Pandemia zmusiła nas do codziennego noszenia maseczek, co jak się okazało było poważnym problemem dla Apple. FaceID nie było w stanie rozpoznać naszych twarzy ukrytych pod materiałem, co zmuszało użytkowników do ręcznego odblokowania telefonu przez wpisanie kodu. Jedynie szczęśliwcy posiadający dodatkowo Apple Watch od niedawna mogą odblokować iPhone’a z poziomu zegarka. 

Rezygnacja z TouchID była więc zdecydowanie nietrafionym pomysłem. Jak się okazuje, Apple szybko uczy się na błędach i wśród nieoficjalnych informacji pojawia się ta, która zapowiada powrót czytnika linii papilarnych w kolejnym modelu. Tym razem TouchID ma być zintegrowany z ekranem smartfona.

Iphone Always-On?

Podobnie jak w przypadku Apple Watch generacji 5 i 6 nowy iPhone zostanie wyposażony w system Always-On Display. Najprościej mówiąc, nasz ekran będzie zawsze włączony, dzięki czemu będziemy w stanie bez konieczności “budzenia” naszego telefonu sprawdzić wszystkie powiadomienia. Dodatkowo na wyświetlaczu będziemy mogli zobaczyć godzinę i datę oraz stan naszej baterii. Co ciekawe, nowe rozwiązanie nie trafi do starszych generacji iPhone’a.

Lightning idzie na emeryturę

Już od blisko dekady ładujemy nasze telefony z logo ugryzionego jabłka złączem typu Lightning i mimo wielu nieoficjalnych przecieków do tej pory nie doczekaliśmy się zmiany na tym polu. Jak się okazuje, tym razem ma się to jednak zmienić. Popularna podwójna wtyczka zdecydowanie się już zestarzała i w porównaniu do swoich rywali wypada naprawdę słabo. 

Lightning nie wspiera szybszego przesyłania danych przez USB 3.0 i 4.0, ani nie jest w stanie ładować z mocą większą niż 18 W. Od dawna mówi się, że złącze ma zostać zastąpione przez USB-C, które Apple stosuje obecnie w swoich laptopach. Spekuluje się jednak, że być może Apple zrezygnuje z klasycznego ładowania i postawi wyłącznie na ładowarki indukcyjne. 

Retina w 120Hz?

Apple obecnie w swoich telefonach stosuje ekran OLED Super Retina XDR z odświeżaniem 60Hz. W przypadku nowych modeli mówi się, że zostaną one wyposażone w wyświetlacze z systemem ProMotion z odświeżaniem 120Hz. Dotyczyć to będzie wyłącznie iPhone’a 13 Pro i Pro Max. Zostaną one wyposażone w ekran LTPO ProMotion z VRR (zmienną częstotliwością odświeżania). Prawdopodobnie będzie to wykorzystywane jedynie w grach, gdyż zwiększona częstotliwość odświeżania znacząco skróci czas działania baterii. 

Jeśli powyższe plotki się sprawdzą, to w tym roku czeka nas prawdziwa rewolucja w iPhone’ach. Warto więc śledzić informacje od Apple i czekać na jesienną konferencję.

Dodaj komentarz

Twój email nie zostanie opublikowany.